• 7. Nocny 4F Półmaraton Praski
  • 5 września 2020, 20:30
  • Henryk Szost zapowiada mocne bieganie 31 sierpnia

    Henryk Szost zapowiada mocne bieganie 31 sierpnia

    Energia przyjemnego, letniego wieczoru. Warszawa po zachodzie słońca. Światło, muzyka i… szybka trasa 6. Nocnego 4F Półmaratonu Praskiego, z którą zmierzyć się może dziewięć tysięcy uczestników. Formę do startu szykują czołowi krajowi długodystansowcy – m.in. rekordzista Polski w maratonie Henryk Szost oraz wielokrotny medalista mistrzostw kraju w półmaratonie Mariusz Giżyński.

    Ponownie trasa naszego biegu prowadzić będzie głównymi arteriami Pragi Południe. W sobotni wieczór, o godz. 20.30, Nocny 4F Półmaraton Praski wystartuje z błoni PGE Narodowego w al. Zieleniecką, a dalej w kierunku kolorowo oświetlonej i dobrze nagłośnionej al. Waszyngtona. Trasa poprowadzi w obu kierunkach znanej alei, a barwna fala biegaczy uda się dalej na Saską Kępę, by szerokimi ulicami Gocławia wbiec na atrakcyjnie nagłośniony Wał Miedzeszyński. W rytm muzyki nogi same mają ich nieść w kierunku mety usytuowanej pod stadionem PGE Narodowym. Zapowiada się moc wrażeń – warszawska Praga wieczorową porą, orzeźwiająca wieczorna aura, idealna do biegania i  płaska trasa z niesamowitą oprawą muzyczną. Ma być też szybko, a na dobry wynik liczy m.in. Szost.

    „Przygotowuję się na mocne bieganie, celuję w wynik 1:03.00. Forma jest wzrastająca, a cały sierpień poświęcę na mocne przygotowania i treningi w Szklarskiej Porębie. Nocny 4F Półmaraton Praski będzie dla mnie ostatnim sprawdzianem przed wojskowymi igrzyskami olimpijskimi, które w tym roku odbędą się w Chinach” – mówił utytułowany lekkoatleta, do którego od 2012 roku należy ustanowiony w japońskim Otsu rekord Polski w maratonie (2:07.39).

    W ubiegłorocznej edycji Szost triumfował w towarzyszącej półmaratonowi 4F Piątce Praskiej – na metę biegu na 5 km wbiegał ramię w ramię z Arturem Kozłowskim.

    „Po maratońskiej rywalizacji w mistrzostwach Europy ten start to miał być +fun run+, ale… wyszło troszkę inaczej. Świetna trasa, dobra atmosfera, więc po strzale startera ciężko było się powstrzymać i biec spokojnie. Adrenalina niosła do przodu, włączyła nam się taka zdrowa rywalizacja” – opowiadał wówczas Kozłowski. W tym roku również będzie chciał skorzystać z szansy na dobry występ w biegu głównym, rozgrywanym na atestowanej trasie, idealnej do bicia rekordów życiowych.

    A wszystko wskazuje na dobre wyniki, bo wieczorny charakter imprezy jest gwarancją pogody idealnej do biegania. O ile trudno prognozować wiosenną aurę, o tyle końcówka sierpnia jest bardziej przewidywalna.

    „Dokładnie przeanalizowaliśmy pogodową medianę ostatniego weekendu wakacji z minionych 10 lat. Wskazuje ona jasno, że… dzięki odpowiedniej temperaturze i niemal bezwietrznej aurze ostatnia sobota sierpnia to idealny czas do bicia biegowych rekordów życiowych” – tłumaczy dyrektor generalny imprezy Sławomir Szczęsny.

    Na starcie tegorocznej edycji półmaratonu o godz. 20.30 temperatura powinna oscylować wokół 15-17 stopni, a o północy, gdy ostatni uczestnik będzie osiągał metę, możemy spodziewać się ok. 14 stopni Celsjusza. I minimalnego wiatru – 1-2 km/h. Czy można wnioskować o lepsze warunki na szybkiej i płaskiej trasie? Raczej nie.

    Rejestracja do obu biegów trwa.